Reiji Ho – gdy ciało zaczyna mówić prawdę

Reiji Ho to praktyka w systemie Reiki oparta na prowadzeniu przez energię i wewnętrzną mądrość. Zamiast sztywnych schematów, technik czy planowania, polega na uważności i pozwoleniu, aby dłonie oraz ruch były prowadzone spontanicznie – dokładnie tam, gdzie ciało i pole tego potrzebują. Nie jest to metoda „robienia”, lecz słuchania. Regularna praktyka Reiji Ho wspiera naturalną zdolność organizmu do samoregulacji i przywracania równowagi – zarówno fizycznej, jak i energetycznej.

Moja droga uzdrawiania kręgosłupa poprzez Reiji Ho i trzeci symbol Reiki

Przez wiele lat zmagałem się z silnymi bólami pleców, które z czasem zaczęły powodować bóle głowy, migreny, wymioty oraz poważne trudności w codziennym funkcjonowaniu. Odbyłem niezliczoną ilość wizyt u lekarzy i fizjoterapeutów, korzystałem z masaży leczniczych.

Początkowo przynosiły ulgę, jednak z czasem ich skuteczność malała, aż w końcu przestały pomagać całkowicie. Moja historia uzdrawiania kręgosłupa rozpoczęła się w momencie, gdy zacząłem praktykować Reiji Ho. Poznałem tę metodę na kursach oraz pod okiem Sensei Pawła Włodarczyka, od którego otrzymałem skrypt dotyczący zatrzaśnięcia trzeciego symbolu Reiki w kręgosłupie. Wszystko zaczęło się od kursu pracy z kryształami w 2023 roku. Po nim nastąpiły ogromne zmiany – zarówno we mnie, jak i w moim podejściu do praktyki Reiki. Kolejnym etapem był II stopień Reiki, podczas którego poznałem Reiji Ho oraz praktykę zatrzaśnięcia trzeciego symbolu w kręgosłupie. Wtedy podjąłem świadomą decyzję, że przestaję szukać pomocy u „specjalistów” i biorę pełną odpowiedzialność za proces uzdrawiania swoich pleców.

Podczas jednego ze zjazdów w 2023 roku Mistrz powiedział do mnie: „Ty powinieneś praktykować Reiji Ho.” Od tego momentu praktykuję Reiji Ho codziennie.

Pierwszy etap – Reiji Ho jako proces rozluźniania

Pierwszym krokiem była praktyka Reiji Ho wykonywana w pozycji stojącej. Moje dłonie były prowadzone bardzo wolno, w różnych kierunkach, rozluźniając mięśnie, napięcia oraz stopniowo otwierając klatkę piersiową. Nie była to praktyka przyjemna – wręcz przeciwnie. Ból bywał chwilami nie do zniesienia. Czułem, jak mięśnie przesuwają się pod dłońmi i wzdłuż pleców.

Praktykowałem codziennie aż do momentu wyraźnej poprawy. Dopiero wtedy mogę powiedzieć, że moja właściwa praktyka Reiji Ho naprawdę się rozpoczęła. Wcześniej każdy ruch powodował ból i zmęczenie. Z czasem, gdy plecy się rozluźniły, praktyka zaczęła przynosić przyjemność i ulgę.

Pojawiły się kolejne postępy. Gdy jedna dłoń była prowadzona w różnych kierunkach, druga zaczęła poruszać się wzdłuż ręki, energetyzując ją. Dzięki codziennej praktyce poznałem ruchy, które skutecznie rozluźniają napięcia pleców i klatki piersiowej – ruchy, których wcześniej nie znałem. Nazwałem tę formę pracy „Ćwiczeniami Reiji Ho” i z taką intencją rozpoczynam każdą sesję.

Praca z odcinkiem szyjnym kręgosłupa Choć metoda bardzo skutecznie pomogła na plecy, przez długi czas pozostawał problem odcinka szyjnego. Napięcia w tej części kręgosłupa powodowały kolejne dolegliwości. Dotychczasowe próby rozmasowywania szyi nie przynosiły trwałych efektów – musiałem powtarzać je wielokrotnie w ciągu dnia. Podczas jednej z medytacji przyszła do mnie informacja, że mogę wykorzystać Reiji Ho również do pracy z szyją. Z czasem powstała pełna praktyka, którą stosuję codziennie. Działa znacznie lepiej niż masaż, ponieważ prowadzenie pochodzi z wewnętrznej mądrości, a praca obejmuje wszystkie powiązane struktury ciała. Po tej praktyce szyja pozostaje rozluźniona przez cały dzień, co znacząco poprawia komfort funkcjonowania. Po każdym zabiegu odnoszę także wrażenie poprawy widzenia, mimo że na co dzień używam okularów do czytania. Zainspirowało mnie to do dalszych poszukiwań i pracy z tym obszarem.

Praca z ludźmi – zabiegi na odległość

Gdy poznałem tę praktykę wystarczająco dobrze, zacząłem pracować z innymi osobami na odległość.

Jednym z pierwszych przypadków był znajomy, który podczas martwego ciągu na siłowni doznał silnego urazu odcinka lędźwiowego. Wykonałem zabieg Reiji Ho i zatrzasnąłem trzeci symbol. Następnego dnia otrzymałem informację o dużej poprawie. Przez kolejne trzy dni wykonywałem zabiegi codziennie. W niedzielę otrzymałem zdjęcia z zaśnieżonego górskiego szczytu – znajomy wrócił do wędrówek.

Pracowałem również z osobą posiadającą tytanowe śruby i implanty w kręgosłupie. Już po pierwszym zabiegu plecy rozluźniły się jak nigdy wcześniej, a ból znacząco się zmniejszył. Dodatkowo osoba ta otworzyła się na Reiki i dalszą naukę.

Innym razem otrzymałem telefon od znajomego, który w górach nadwyrężył plecy do tego stopnia, że nie mógł chodzić. Po zatrzaśnięciu trzeciego symbolu i pracy Reiji Ho kilka godzin później dostałem film przedstawiający jego spacerujące nogi i głos szczęśliwego człowieka.

Podobnych historii jest dużo więcej...

Jeżeli zmagasz się z problemami dotyczącymi kręgosłupa i pleców zapraszam do kontaktu.